Strona główna > film, takie se > “Przebłysk geniuszu” czyli taka piękna tragedia ech …

“Przebłysk geniuszu” czyli taka piękna tragedia ech …

Jabber zapiszczał i wypluł:

****, 2009-07-04 09:42:14:
hm, obejrzysz? http://www.polityka.pl/link/

(ukradzione z filmweb.pl)

Obejrzałem.
<będą spoilery>
Facet wynalazł wycieraczki czasowe. Dokładnie takie, jakie macie w samochodzie. Chciał je produkować, najlepiej dla jakiegoś dużego koncernu. Poszedł do Forda, ci zachwyceni wzięli działający prototyp i zerwali współpracę. Niedługo później w nowym Mustangu pojawiły się takie wycieraczki. Człowiek poszedł do sądu i po kilkunastu latach wygrał 10 mln $. W międzyczasie żona odeszła, dzieci urosły..
</>

Drodzy twórcy.
Mieliście GOTOWY scenariusz (film na faktach – nie znalazłem polskiej wersji), mieliście świetnego odtwórcę roli głównej, to za przeproszeniem spieprzyliście sprawę. Ja rozumiem, że trzeba upraszczać bo film i tak trwa 2 godziny, ale nie można traktować widzów jak debili i opowiadać bzdury nie trzymające się kupy. Facet z żona i 6 dzieci bierze kredyt na otwarcie fabryki, kontrakt nie zostaje podpisany, ale kredyt trzeba spłacić. Gość ubiera się tak samo, jeździ tym samym samochodem. Mało tego. Wynajmuje świetnego adwokata który się podejmie walki z “Goliatem”. Żona wyprowadza się, on rzuca pracę i całymi dniami przesiaduje w bibliotece prawniczej. Z czego żyje? Takie rzeczy to tylko w Ameryce. Film niezły, ale te “dziury” bardzo psują całość.
I jeszcze jedna rzecz. Bohater jest czas jakiś na “leczeniu”. Takie pole do popisu dla Kinneara pozostało niewykorzystane. Szkoda.

Kategorie:film, takie se
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.