Archiwum dla Grudzień, 2011

“Thing”

Posted: 28 Grudzień 2011 in film, takie se

(ukradzione z filmweb.pl) Nie przepadam za horrorami, choć “Coś” Carpentera to klasyka. Przypomniałem sobie go nie tak dawno w miłym towarzystwie. (To odruchowe przytulenie, kiedy stwór wyskoczył nagle a niespodziewanie ) Tutaj do klasyka daleko, choć całkiem dobrze się ogląda. I przetarłem oczka na widok nalepki na słoiku “dżem śliwkowy”.

“Idy marcowe”

Posted: 20 Grudzień 2011 in film, no niezłe niezłe

(ukradzione z filmweb.pl) Dla jasności – ciocia Wiki. Babrając się w polityce możesz kraść, mordować, być największa mendą. Nie wolno ci tylko jednego. Dać się przyłapać na tym, że przeleciałeś stażystkę. Czyżby rok Ryana Goslinga?

“In Time”

Posted: 20 Grudzień 2011 in film, takie se

(ukradzione z filmweb.pl) Zostało Ci 10 godzin życia. Za kawę musisz zapłacić 4 minuty. Nadal masz na nią ochotę? Schematyczne, “janosikowe” ale dobrze się ogląda. Zwłaszcza jak Amanda Seyfried zapitala w 20 cm szpilkach. Biegiem!

Przyszło mailem z rana: Koniecznie obejrzyj film “Jeden dzień” z A. Hathaway. Oglądałem jakiś czas temu, a że wtedy miałem ważniejsze rzeczy na głowie – nie napisałem. Rzeczy bardzo “a’propos”. Kameralny film ze świetną rolą Hathaway. (Ładniej jej w krótkich włosach!) Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki? Ile razy trzeba się sparzyć? Ile [...]

“Kret”

Posted: 7 Grudzień 2011 in film, no niezłe niezłe

(ukradzione z filmweb.pl) Lustracja po naszemu. Nie wszystko wtedy było czarne i białe, nie wszyscy “działacze” byli “czyści”, nie wszyscy ubecy to mendy, a to co leży w IPNie to wierzchołek góry, w większości… spreparowany. Świetna robota Dziędziela, Szyca i Pszoniaka. Trochę brakuje drugiego planu, zwłaszcza żona i teściowa mogły mieć spore pole do popisu.