Coco Chanel

(ukradzione z filmweb.pl)
Nuda, nuda, nuda
- jak mawia moje dziecko. “Harlequin” któremu brakuje jednej rzeczy. Rączki. Żeby mieć za co złapać i wyrzucić.

(ukradzione z filmweb.pl)
Nuda, nuda, nuda
- jak mawia moje dziecko. “Harlequin” któremu brakuje jednej rzeczy. Rączki. Żeby mieć za co złapać i wyrzucić.

(ukradzione z filmweb.pl)
Nicolas “zbity spaniel” Cage jako profesor MIT a dokładnie jego syn znajduje w “kapsule czasu” zakopanej pół wieku wcześniej kartkę z długim ciągiem cyfr. Stara dobra whiskey powoduje że liczby nabieraja znaczenia. To daty (potem odkrywają że też współrzędne) większych katastrof z ostatniego półwiecza. 3 ostatnie jeszcze się nie wydarzyły. I co? I Cage znajduje sie na miejscu 3 od końca (samolot wali w ziemię dość spektakularnie), także 2 (metro demoluje stację dość radykalnie) i ostatniej też bo płonie cała ziemia. Poza tym “men in black” (ufoki? anioły?), czarne kamyczki i wskazówki wydrapane na spodzie łóżka i drzwiach.
Ale gatunek przetrwa bo dzieciaki zostały ocalone.
Efekty wgniatają w fotel, Cage hurtem robi miny zbitego cocker spaniela, mocno, mocno średnie.
(ukradzione z filmweb.pl)
Zaczęło się nieźle. Akcja FBI, międzynarodowy handlarz scudami daje dyla, zwykły “krawężnik” łapie go przy pomocy łodzi (sic!) przy okazji przyczyniając się do śmierci jego towarzyszki. Handlarza znaczy.
Zapamiętam cię!
Rok później
i te klimaty.
Handlarz nawiewa z więzienia, porywa niebrzydką blondynkę (już) detektywa i efektownie wysadza mu chałupę z niewinnym hydraulikiem w środku.
A potem jest już tylko szybciej, głośniej i … głupiej.
Znudziłem się po 10 minutach, ale nie zgasiłem. Miałem zabawę szukając podobieństw w innych filmach.
Bomba w skrytce – było w “Szklanej pułapce” (dystrybutor napojów).
Spadająca winda – “Speed”.
Pęknięta rura gazowa – “Szklana pułapka”.
Bomba na zakładniku – ibidem.
Wysadzenie czegokolwiek telefonem – ibidem.
Pędzący tramwaj bez hamulców – w paru filmach.
Cała policja jedzie w jakieś miejsce a bandzior okrada mennice – “Szklana pułapka”.
Do pełni szczęścia brakowało mi helikoptera. W takim filmie musi spaść.
I co? I spadł!
Blondi krzyżówki John McClane/Jack Traven była pilotem szpitalnego helikoptera. I gdy ten z całą trójka bohaterów zaczął spadać i w dodatku miał wybuchnąć to ci dobrzy wyskoczyli wprost do basenu na dachu jakiegoś budynku.
Alleluja!