
(ukradzione z filmweb.pl)
I Bassinger i Theron mają na swoim koncie długą listę filmów, Oscary, Złote Globy (i nominacje do Złotych Malin).
Ale w “Burning Plain” niestety to doświadczenie … przegrało. Theron muszę niestety przyznać jest “normalna”. Nie ma tego “czegoś” co było w “Monster”, “Adwokacie diabła” czy nawet “W Dolinie Elah”. Bassinger podobnie. 2 lata przerwy być może zrobiło swoje.
I te “otrzaskane” z kamerą wygi dały się przyćmić .. debiutantce. Jennifer Lawrence się dzieweczka nazywa i była po prostu świetna.
Film pokręcony na którym człowiek musi “siedzieć i myśleć” ale generalnie niezły.
PS. Tapety nie zmienię.